Nowy Rok – Nowa/y JA!

To symboliczna data kiedy to stawiamy przed sobą nowe wyzwania, formułujemy postanowienia noworoczne i cele na nadchodzący czas. W każdym razie jesteśmy dużo bardziej skłonni podejmować takie działania. O wizji i realizacji celów innym razem, dzisiaj o aspekcie językowym 🙂 

Na początek zrób krótkie ćwiczenie.

Przypomnij sobie co robiłaś/eś dzisiaj rano i przed każdą czynnością dodaj „chcę”, np. chcę otworzyć oczy, chcę się przeciągnąć, chcę wstać z łóżka itd. 

.

.

.

Jak Ci się odtwarzało poranek chcąc?

A teraz zrób to samo, ale każdą czynność poprzedzaj słowem „muszę”. 

.

.

.

Czy zauważasz różnicę w odczuciach towarzyszącym odtwarzaniu sekwencji z poranka? 

Gdy chcemy coś zrobić, sprawia nam to więcej przyjemności niż gdy musimy. Mamy do tego inne nastawienie. 


Jak widzisz słowa, których używamy mają znaczenie. Jak duże pokazuje eksperyment dr Masaru Emoto. Badanie polegało na tym, że próbki wody były wystawiane na oddziaływanie różnych słów-intencji: „miłość i wdzięczność”, „brzydzisz mnie”, „zło”, a następnie wykorzystując rezonans magnetyczny i fotografii High Speed. Okazało się, że struktura wody różniła się w zależności od treści jaką do niej kierowano. Zdjęcia możesz obejrzeć tu. W próbkach, na które oddziaływano pozytywnymi treściami cząsteczki wody przybierały bardziej ustrukturalizowaną, harmonijną formę, przeciwnie do tych, które wystawiano na negatywne treści. Zerknij na zdjęcia obok. Zdjęcie na górze przedstawia strukturę wody w kontekście słów: miłość i wdzięczność, poniżej zaś: brzydzisz mnie. Te oraz więcej zdjęć znajdziesz tu.



No dobra, ale po co o tym pisze? I jak to się ma do Nowego Roku? 

Chodzi o to, w jaki sposób sami ze sobą prowadzimy dialog. MUSZĘ, POWINNAM/POWINIENEM, NALEŻY, TRZEBA. To, jak komentujemy sami dla siebie swoje poczynania, określamy swoją rolę w życiu, oceniamy nasze umiejętności czy dokonania. Stawianie sobie wymagań nie jest złe, dzięki temu się rozwijamy. Jednak często  odniesieniu do siebie samych brakuje nam życzliwości i wyrozumiałości. Pisałam o tym jakiś czas temu. Co z tego, że inni nie słyszą jak się do siebie zwracasz – tym bardziej jest to ważne!

Jak się do tego zabrać?

Krok 1:

Zapisz sobie w jaki sposób zwracasz się do samej/samego siebie. Jak wygląda Twój dialog ze sobą?

Jakich słów używasz? Czy robisz rzeczy z „musu”, powinności, czy dlatego, że chcesz lub potrzebujesz? W jaki sposób możesz zmienić to, co musisz na to, co możesz i chcesz?

Krok 2:

Ćwicz, ćwicz, ćwicz! Zwracanie się do siebie w sposób życzliwy. Zamiast ciosać sobie kołki na głowie, lepiej podziękuj sobie za to, co do tej pory zrobiłaś/eś – następnym razem zrobisz to lepiej. Naprawdę świat się nie wali. 

Możesz wierzyć w rzetelność tego eksperymentu albo nie – to Twoja decyzja. Skoro wiesz już, że jesteś tym co jesz to analogicznie…

Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację.
Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację.
Henry Ford