Też masz poczucie, że w ostatnich tygodniach roku czas przecieka Ci między palcami? Ja tak mam. Spoglądam w kalendarz – połowa grudnia. Choć przyznam, że już odliczam dni do końca 2019 roku, żeby zamknąć stare i zrobić miejsce na nowe 🙂 

Powiem Ci, co robię, żeby nie zwariować i na bieżąco regenerować siły. Jest to o tyle ważne, że, gdy spada nastrój, poziom energii do działania to i motywacja, jakoś mniej się chce.. w efekcie odbija się do na naszej efektywności, skuteczności, a przede wszystkim na samopoczuciu.  

Do rzeczy: znajduję czas dla SIEBIE. Robię to, co sprawia mi przyjemność i mnie cieszy. 

Na mojej liście drobnych przyjemności o tej porze roku są m.in.:
– sweter, w którym czuję się jak śnieżynka,
– rozgrzewająca herbata z cytryną, miodem i imbirem,
– pójście na zajęcia jako uczestnik,
– rozmowy z bliskimi (niezależnie od pory roku 😉 ),
– pierwszy śnieg (wiem, że niektórzy popukają się teraz w czoło z politowaniem 😉 ),
– świeczki zapachowe.

I pozwalanie sobie robić NIC i to bez wyrzutów sumienia 🙂 


Serio?! Takie pierdoły mają zadziałać?! Tak 🙂 


Pomyśl, gotując np. zupę dodajesz łyżkę soli czy całe jej opakowanie? Gdy jej z kolei nie dodasz potrawa jest nieco jałowa w smaku. 

Wydawałoby się, że te detale nie mają znaczenia, ale w ogólnym rozrachunku sprawiają, że nawet najbardziej ponury i zimny dzień jest DOBRY. Jest wypełniony całą masą rzeczy, które doładowują wewnętrzne bateryjki pozytywami. 

Dbając o bycie dobrym dla siebie na co dzień budujemy swoją wewnętrzną odporność, dzięki czemu lepiej radzimy sobie ze stresem i prozą życia dnia powszedniego. To trochę jak zadbanie o wyposażenie domowej apteczki, tylko w tym przypadku wszystkiego niezbędne elementy mamy w sobie. 


Wiesz co Tobie sprawia przyjemność i cieszy Cię? Tak naprawdę. Gdy na moment cała reszta świata przestaje mieć znaczenie i upajasz się tymi kilkoma chwilami. Na ile takich momentów pozwalasz sobie w ciągu dnia? Przyjrzyj się temu. Być może nowy rok będzie tym czasem, kiedy poświęcisz więcej uwagi w dbaniu o dostarczanie sobie małych przyjemności 🙂